Trzeba być „miętkim” nawet kiedy jest się twardym!

Jako człowiek doświadczony przez życie w konsultingu, wiedziałam, że IT to zupełnie inny kawałek chleba. Ale okazało się, że trochę się myliłam.

Ponieważ pracuję głównie przy rekrutacjach osób z doświadczeniem w IT, mam okazję czytać przeróżne opisy stanowisk i ogłoszenia o poszukiwaniu wykwalifikowanych kandydatów. Zwykle to kilka akapitów, głównie wypełnionych skrótowymi nazwami technologii, w jakich delikwent ma śmigać mniej lub bardziej. Jeszcze parę słów o tym, że super projekt, że z możliwością przedłużenia poza czas określony.

źrodło: reddit.com

Często czytam ten sam opis dwa albo trzy razy na kwartał. Bo kandydat się nie sprawdził (wersja firmy), albo kandydatowi się nie podobało (wersja kandydata). I tak się w sumie zastanawiam, czy ktoś się kiedyś zastanawia czemu ta rekrutacja nie poszła jak należy? I czy czasem ten ktoś wpada na inny pomysł niż: „o, peszek!”.

Na całkiem dobry pomysł wpadła jedna z HR biznes partnerek, z którą ostatnio rozmawiałam. Jak gdyby nigdy nic rozmawiamy o profilu kandydatów, jakich poszukuje i jakież jest moje zdziwienie, kiedy po trzech słowach o technologiach słyszę „no i musi pasować do kultury organizacyjnej”. Łza wzruszenia niezauważona spłynęła po mym policzku (na tę okazję specjalnie wymakijażowanym!). OMG! A dalej było tylko lepiej!

źródło: pinterest

Nie rozumiem pracodawców, którzy zatrudnianych ludzi traktują jak sprzęt biurowy o określonych parametrach. Jestem tym przypadkiem, który kupując klawiaturę sprawdza nie tylko jej jakość techniczną, ale dopasowanie do całej reszty zestawu. Głupio by było, jakby się gryzła z myszką, a do tego jeszcze głośniki odczuwały dysonans.

źródło: pinterest

Czemu tak wiele firm bardziej dba o dopasowanie koloru wykładzin do koloru ekspresu do kawy, niż o dopasowanie ludzi w zespołach jakie zatrudniają? Co z tego, że zatrudnisz samych wybitnych specjalistów, jeśli nie będą rozmawiali tym samym językiem? I przecież to jakiś koszmar, kiedy wydajesz mnóstwo kasy najpierw na rekrutację, później na pensje, a twoi programiści obrażają się na siebie, bo mają całkiem różne typy poczucia humoru!

źródło: popsugar tech

Jeśli spotykasz w procesie rekrutacji bystrego człowieka, to wierz mi – nauczysz go tych technikaliów, na których Ci zależy. Jasne! Czasem masz więcej czasu na naukę, innym razem mniej. Ale nigdy nie masz czasu na użeranie się z ludźmi niedopasowanymi pod kątem kompetencji miękkich. Radzenie sobie z tymi brakami wymaga dużo więcej treningu. Na pewno ci się to opłaca?

2 Replies to “Trzeba być „miętkim” nawet kiedy jest się twardym!”

  1. You got a very great website, Gladiolus I noticed it through yahoo.

  2. Hi there, simply was alert to your weblog thru Google, and found that it is truly informative. I’m going to watch out for brussels. I’ll be grateful in case you proceed this in future. A lot of folks shall be benefited from your writing. Cheers!

Dodaj komentarz