Praca to nie jest bajka, czyli jak się pracuje w filmach

Przy okazji zbliżającej się oskarowej gali, postanowiłam, że napiszę coś o filmach poruszających moje zawodowe struny. Uwielbiam filmy – jestem dumnym wychowankiem telewizora. Kiedy zasiadłam nad listą fajnych filmów związanych z pracą, uzmysłowiłam sobie, że w sumie na świecie są dwa gatunki filmowe – te o miłości i cała reszta. Zdecydowana większość całej reszty jest mocno przesiąknięta kwestią pracy. Albo ktoś odnosi sukces, albo walczy o sukces, albo kogoś wywalają z roboty i odkrywa sens życia, albo całe życie bohatera kręci się wokół roboty (to najczęściej w filmach o prawnikach, dziennikarzach i lekarzach).

źródło: pinterest

Gdybyśmy założyli, że prawda ekranu w jakimś stopniu odzwierciedla prawdę czasów, to okazałoby się, że dni ludzi pracujących wypełnione są rodzinnymi śniadaniami przed pracą (koniecznie z sokiem pomarańczowym z wielkiej plastikowej butli), kawą z sieciowych kawiarni, obiadami na mieście, drinkami po robocie, a wszystko to w bardzo ładnych i niepraktycznych ubraniach oraz z nieskazitelnym makijażem (i nie mówię tylko o paniach!).

Mimo przeciwności losu, mimo nieprzebranej ilości filmów związanych z pracą oraz mimo grypy, postanowiłam przygotować dla Was subiektywną listę 10 filmów, które o życiu zawodowym mówią prawie wszystko:

źródło: pinterest

Jiro Śni o sushi (2011)

Nie wiem czy robienie sushi to dla Jiro praca, chociaż z całą pewnością z tego żyje.  „Jiro śni o sushi” to dokument o właścicielu jedynego na świecie sushi baru z trzema gwiazdkami Michellin. Baru w podziemiach tokijskiego metra, gdzie drobny starszy pan od lat kroi rybę, formuje ryż, smaży omlet i co dzień od nowa, i co dzień coraz lepiej. Mam wrażenie, że to medytacja nad dążeniem do doskonałości. Dla Europejki odrobinę przerażające, ale piękne na swój odległy sposób.

Metoda (2005)

Każdy rekruter musi obejrzeć.  W procesie rekrutacji na Bardzo Wysokie Stanowisko siódemka bohaterów spotyka się na testach z piekła rodem. Tylko jedno z nich może wygrać pracę marzeń. Reszta skończy mniej lub bardziej dramatycznie. To coś, dla tych, którzy lubią eksperymenty, badania i przyglądanie się dziwnym psychicznym przypadkom pod lupą. Ten film jest przesiąknięty ciężką atmosferą, ale właśnie przez to wciąga widza, a właściwie zasysa w przerażający świat pewnej korporacji.

źródło: hembra.club

W chmurach (2009)

Mimo Anny Kendrick i George’a Clooneya w rolach głównych, „W chmurach” to bardzo smutny film. Wypalony, cyniczny, wbrew tytułowi – przyziemny. Tym razem wizja korporacji, która rzuca na kolana nie tych walczących o szczyty władzy, ale tych, budujących ją od podstaw. Dwójka głównych bohaterów to cyngle do wynajęcia – tyle tylko, że nikogo nie zabijają, a masowo zwalniają z pracy. Tam gdzie firma chce mieć czyste ręce, albo gdzie nie chce się nikomu jechać, wysyła konsultantów zajmujących się zwalnianiem nadmiarowych pracowników.  Taka praca nie może człowieka pozostawić bez śladu.

źródło: dailylolpics.com

2 dni 1 noc (2014)

Czy uda się przekonać wszystkich kolegów z pracy do rezygnacji z podwyżek, żeby jedna osoba utrzymała posadę? Bohaterka ma na to dwa dni i jedną noc. Ma też depresję, długi, dzieci i kochającego męża.  To film odnoszący się do rzeczywistości po kryzysie 2008 – pokazujący, jak cennym towarem może być praca, czasem zdecydowanie przecenianym.

Toni Erdman (2016)

W zasadzie wcale mi się ten film nie podobał, ale bardzo chciałam go obejrzeć, bo wszyscy się zachwycali. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po prostu mam plebejski gust. Czemu zatem znalazł się na liście? Oglądało mi się go trudno i momentami było mi przykro, ale kiedy o tym dłużej myślę, uświadamiam sobie, że to przez życiowe doświadczenie. Znam takie Ines i tym mocniej czuję ich zamotanie w rzeczywistości. Jak wyważyć, co jest ważne, a co ważniejsze? Jak być kimś, a nie chcieć być Kimś? Film długi, trudny, ale może warto?

źródło: slapwank.com

fight club (1999)

Jeśli ktoś jeszcze tego nie widział to… nie wiem, po prostu nie wiem. Film kultowy w pełnym tego słowa znaczeniu – rewelacyjnie napisany, świetnie zrealizowany, zawierający odpowiedzi na wszystkie egzystencjalne pytania, jak katalog IKEA zawiera przepis na idealne mieszkanie. A poza tym najlepsza w historii scena składania wypowiedzenia – nie róbcie tego w swoich biurach, ani nigdzie indziej!

Orbitowanie bez cukru (1994)

To już w zasadzie klasyk – historia absolwentów uniwersytetu, którzy usiłują odnaleźć się w dorosłym życiu z pracą, miłością i ambicjami, które trzeba schować głęboko pod stertą rachunków do spłacenia. Zderzenie z zawodową ścianą ze świetnym podkładem muzycznym oraz Winoną Ryder i Ethanem Hawkiem w rolach głównych (nie, na zdjęciu to nie Ethan – nie mogłam znaleźć sensownego obrazka z Ethanem) – jak kończyłam studia też byłam taka zbuntowana i twierdziłam, że nie będę chodzić w innych butach niż glany… ech.

źródło: pinterest

Dobry Rok (2006)

Ten film to bajka o tym, jak bogaty gbur z londyńskiego City rzucił wszystko i wyjechał do Francji cieszyć się życiem. Oczywiście po drodze będzie i smutno i zabawnie, będzie świetna muzyka i piękne widoki. I będzie się przewijać w kółko to samo pytanie, które dręczy korpoludzi od czasu do czasu – „i po co to wszystko”?

Szefowie Wrogowie (2011)

Do czego może doprowadzić naprawdę zły szef zupełnie przeciętnego pracownika? No może nie aż do takich ekscesów jak w filmie, ale jeśli ktoś nie lubi swoich szefów to ma 1,5 godziny na to żeby zwizualizować sobie wszystko złe, co chciałby im zrobić. Idealny odmóżdżacz, jeśli nie chcesz się katować kinem psychologicznym, trudnym, egzystencjalnym albo nie daj Boże francuskim!

źródło: pinterest

Kapitan Ameryka (2016)

…albo jakikolwiek inny film o superbohaterach – właśnie tak się czuję w każdy poniedziałek otwierając oczy przed świtem. A poza tym wujek Spidermana powiedział kiedyś, że „with great power comes great responsibility”, a to wydaje mi się idealnym hasłem na drzwiach każdego dyrektora.

W taki sposób w trakcie jednego filmowego maratonu możecie śmiać się, płakać, wyć do księżyca, czyli przeżywać dokładnie to samo, co przeżywacie budując swoją karierę zawodową. Od marzeń o zawodowym sukcesie świeżo upieczonych absolwentów, przez koszmar procesu rekrutacji, dążenie do doskonałości, błaganie żeby cię jeszcze nie zwalniali, aż wreszcie brawurowe odejście z roboty i rozpoczęcie kariery superbohatera! Róbcie popcorn i odpalajcie kino.

źródło: pinterest

A jeśli macie swoje filmowe hity o pracy, to koniecznie się podzielcie!

7 Replies to “Praca to nie jest bajka, czyli jak się pracuje w filmach”

  1. Thɑnk yoս fߋr another grеat post. Wһere else mayy just anybοdy
    get tһat type of info іn such a perfect means of writing?
    I have a presentation subsequent ԝeek, and I aam аt the lоok foг sᥙch info.

  2. It is appropriate time to make some plans ffor the future and it is time
    to be happy. I’ve read this ppost and if I could I wish to suggest you some interesting things
    or advice. Perhaps you can write next articles referring to this article.
    I wish to reqd even more things about it!

  3. Greetings! I know this is kind of off topic but I was wondering
    if you knew where I could locate a captcha plugin for my comment form?
    I’m using tthe same blog platform as yours and I’m having difficulty finding one?
    Thanks a lot!

  4. It’s really ѵery difficult іn tһis full of activity life tⲟ
    listen news оn TV, so I only use worⅼԀ wide
    web for thɑt purpose, and get the mⲟst uρ-to-dаte
    infoгmation.

  5. Wonderful items from yoᥙ, man. I’ve taқe intο account youг stuff prior to
    and yoᥙ аre just extremely fantastic. І actᥙally ⅼike ԝhat you have received һere,
    ⅽertainly liҝе whаt yoᥙ’re sɑying and thе best way wherein yоu assert it.

    You arе mɑking it enjoyable and ʏou continue to care for
    tо қeep it wise. І ϲan’t wait to learn far more from
    yoս. That iѕ realⅼy a terrific website.

  6. Hellо there! This is kind оf ᧐ff topic but I need some һelp from an established blog.
    Іs it hard to set up ʏour own blog? I’m not veгy techincal
    bսt I ϲɑn figure thіngs oսt pretty quick.
    I’m thinking аbout setting սρ my own but I’m not sue where to begin. Ɗօ yօu have any tips oг suggestions?
    Тhanks

  7. Howdy! I knoow ths iis kiunda ooff topiic bbut I waas wonderng iif yyou kne whefe I couhld geet a captha pougin forr myy ccomment form?
    I’m usikng thee same blolg plaform aas youts annd I’m havin troule fiding one?
    Thnks a lot!

Dodaj komentarz