Szybcy i … sprawni, czyli co ma agile do feedbacku

Tak, to będzie kolejny wpis zainspirowany Patty McCord. I życiem, zwłaszcza tym korporacyjnym. Znacie programy oceny pracy, ustalanie celów, oceny roczne? Kojarzą mi się głównie z ciężką pracą przy przekonywaniu ludzi do wypełniania formularzy, a następnie pilnowaniu, żeby menedżer i pracownik spotykali się i odnotowywali ten fakt w systemie. A czy przypadkiem nie trąbimy w koło o tym, jak dobrze jest być elastycznym?

źródło: pinterest

Wiele globalnych organizacji rezygnuje ze sformalizowanych procesów oceny rocznej. W Polsce również funkcjonują takie firmy, ale obok nich działają i te, gdzie tak zwana kultura feedbacku (choćby rocznego) nadal jest odkryciem niemal kosmicznym. Niska skuteczność takich narzędzi wynika z rozbieżności między planem, a życiem. Czy naprawdę w dzisiejszym, szybkim świecie jest szansa, żeby zaplanować w styczniu działania i cele na najbliższe dwanaście miesięcy, a następnie dowieźć je do grudnia bez większych zmian? Nie sądzę!

źródło: dilbert

Świat wzywa, żebyśmy byli agile! Elastyczność to słowo wytrych od zajęć jogi, przez planowanie kariery, aż do procesu wytwórczego oprogramowania. Z rzeczywistości zadaniowej przechodzimy w rzeczywistość projektową. Kończą się czasy, kiedy przez X miesięcy, czy lat powtarzało się w pracy tę samą czynność w celu uzyskania tego samego efektu. Teraz działamy projektowo! Nie do końca jeszcze wiadomo co to znaczy i czy ma sens, ale próbujemy. W trakcie 12 miesięcy realizujemy wciąż nowe cele, rozpoczynamy i kończymy kolejne projekty, optymalizujemy procesy, zaczynamy, przerywamy i zaczynamy od nowa. Nie da się tego zaplanować w żadnym formularzu.

źródło: youreecards

Manifest Agile został stworzony na potrzeby usprawnienia procesu wytwarzania oprogramowania, ale jego założenia zaczęły być przekładane na zupełnie nietechniczne procesy. W dużym uproszczeniu zwinność oznacza umiejętność reagowania na zmiany w drodze do realizacji celu. To jak przy remoncie pokoju na wynajem: wiemy, że ma w nim zamieszkać Krysia, lubiąca pastelową żółć i kotki, więc zabieramy się za malowanie pomieszczenia na żółto i przykręcanie kocich wieszaczków przy drzwiach. Po dwóch dniach jednak okazuje się, że do pokoju zamiast Krysi wprowadzi się Apolonia – miłośniczka art deco w tonacji złoto-granatowej. Czy mając tę wiedzę poświęcacie kolejny dzień na kotki i pastele, czy zmieniacie koncepcje i zabieracie się do roboty, żeby pokój był gotowy dla nowej mieszkanki na czas?

źródło: someecards

Świat pędzi, a biznes go goni. Haery natomiast są po to, żeby tę gonitwę ułatwić, a nie rzucać kłody pod nogi. Kto ma czas na wypełnianie skomplikowanych formularzy i planowanie długoterminowych celów, kiedy wiadomo, że te cele zmienią się jeszcze ze trzy razy przed grudniem? I nie wynika to ze złego planowania. Takie jest życie! Poza tym, po co komu ocena zadań, które wykonywał w marcu, dokonana w grudniu? Serio chcesz usłyszeć od swojego szefa, że zrobiłeś błąd pięć miesięcy temu i dlatego nie dostaniesz najwyższej oceny? Co komu po feedbacku dawanym z opóźnieniem?

źródło: someecards

Żyjemy w świecie VUCA, gdzie jedyna dopuszczalna powolność to medytacja i mindfulness (mające służyć zwiększeniu Twojej efektywności oczywiście!!!). Również ocena i informacja muszą być szybkie. W zasadzie zawsze takie być powinny, ale teraz pisze się o tym przy użyciu trudnych słów, więc już się nie da za bardzo dyskutować. Bieżący feedback to jedyny sposób na to, żeby dobrze układać współpracę w zespole i realizować cele. Czy to jakieś wielkie odkrycie? Nie! To prosta sprawa, której bardzo trudno nauczyć. Zwłaszcza w kulturach, gdzie nie wypada krytykować. Bo jak komuś powiesz żeby pisał szybciej, to się obrazi. A przecież nikt nie chce żeby się na nich obrażano. Cóż, nadszedł czas żeby dorosnąć. Mów ludziom na bieżąco, co robią dobrze, a co źle! Oto cała recepta na skuteczny feedback. Naprawdę pojutrze nie będę pamiętała tej fantastycznej notatki, którą napisałam dla Ciebie w czwartek, więc od razu w czwartek powiedz mi jak bardzo Ci się podobała.

źródło: pinterest

Roczne systemy oceny pracy odchodzą do lamusa. Już cokwartalne przeglądy nie nadążają za potrzebami rynku. Ale nawet jeśli funkcjonujemy w świecie sformalizowanych celów i planów, codzienne stosowanie docenienia albo wskazania niedociągnięć może tylko pomóc. Jeśli dziś powiesz mi co mam zrobić inaczej jutro, raczej nie popełnię ponownie tego samego błędu. Jeśli dziś powiesz mi, że świetnie sobie z czymś poradziłam, jutro będzie mi się chciało trochę bardziej zabrać za kolejną rzecz. A jeśli powiesz mi o tych rzeczach za rok… mogę już pracować gdzieś indziej.

źródło: dilbert

Dodaj komentarz