A słyszałeś dowcip o haerach?

Słyszałam ten dowcip milion razy w różnych odsłonach. Na początku trochę mnie wkurzał, potem uznałam że jest głupi, a teraz… turlikam się ze śmiechu za każdym razem gdy go słyszę. Uwaga. Dowcip:

Źródło: pinterest

Przychodzi Spider Man do Iron Mana i mówi:

SM: Hej IronManie daj mi podwyżkę. Wiesz, że jestem super. Szybko się uczę, latam po mieście, ratuję ludzi i fajnie wyglądam. Przecież zasługuję na podwyżkę.

IM: SpiderManie pomyślę, pogadam z kim trzeba i zobaczymy co da się zrobić.

Po tygodniu Spider Man wraca do Iron Mana i pyta:

SM: No i jak tam szefuniu? Będzie podwyżka?

Na co Iron Man załamuje ręce i mówi:

IM: Ja bym Ci dał, ale haery nie pozawalają.

Jeśli jeszcze nigdy nie słyszeliście tego dowcipu to znaczy, że nie pracujecie w haerach wystarczająco długo.

Źródło: pinterest

Jest jakiś cudowny paradoks w tym, że mnóstwo osób chce zostać bardzo ważnymi menedżerami, być szefami, robić niesamowite rzeczy i oczywiście zarabiać wielkie pieniądze, ale jak przychodzi do zarządzania ludźmi to przestaje być kolorowo.

Ocena roczna? Ale po co? Feedback? To sami się nie domyślają jak pracują? Zwolnić ich trzeba, ale ty idź im powiedz. Haery robią czarną robotę. Nie wiem czy zauważyliście ale w komunikacji menedżer – pracownik narracja zwykle przebiega w dość utarty sposób:

Jako szef załatwiłem wam podwyżkę

Haery nie pozwoliły dać więcej

Udało mi się zatrudnić nowego pracownika

Haery nie zgodziły się na więcej

Źródło: pinterest

To zabawne jak w obliczu trudności menedżerowie mają tendencję do zapominania od czego w firmie są. Bardzo wygodne powiedzieć, że HR zajmuje się zarządzaniem zasobami ludzkimi. Tyle, że to nie prawda. HR jest jak bardzo dobry kelner (bo jesteśmy funkcją usługową). Kelner w dobrej restauracji obserwuje klienta od wejścia i stara się wyczuć nastrój. Podaje kartę dań i rekomenduje to, co wg jego doświadczenia najlepiej się sprawdzi przy tej okazji. Klient podejmuje decyzję.

Źródło: someecards

Nikt nie mówił że bycie menedżerem jest łatwe. Dlatego do pełnienia tej roli trzeba mieć kompetencje. Menedżer umie słuchać, ale też wie kiedy, jak i co powiedzieć. Nie każdy pracownik musi menedżera lubić albo się z nim zgadzać. Jeśli ktoś chce się ze wszystkimi kumplować niech trzyma się z daleka od zarządzania zespołami.

Źródło: someecards

Sama nie umiem rozstrzygnąć, która z opcji jest trudniejsza: kiedy awansujesz na szefa zespołu w którym do tej pory pracowałeś, czy kiedy przychodzisz szefować zespołowi w zupełnie nowym miejscu. W każdym razie w obu przypadkach pierwsze z czym się spotkasz to duża podejrzliwość. Wcześniej chodziłeś z kolegami z zespołu na piwo? Teraz też możesz chodzić, ale nie na każde. Pamiętasz jak nadawałeś na swojego szefa chociaż w sumie to był spoko gość? Teraz tak nadają na ciebie. A ty jako menedżer mimo to musisz robić swoje.

Źródło: someecards

Trudno jest być dobrym menedżerem. Warto w tej roli korzystać ze wsparcia. Ale wyłącznie jako wsparcia, a nie tarczy przeciwrakietowej.

Źródło: someecards

Z drugiej strony będąc haerem stoisz przed poważnym wyzwaniem żeby nie brać na siebie menedżerskich obowiązków. Kiedy przychodzą do ciebie pracownicy z informacją, że coś w zespole nie gra nie załatwiaj wszystkiego sam, chociaż wiesz jak. Pozwól menedżerowi zrobić jego robotę. Ten kelner w restauracji jest dobry tylko wtedy, kiedy doradza, ale już przeżuwanie dań za klienta może być pójściem o jeden krok za daleko.