Kompetencje nie mają płci, czyli skąd się biorą rekrutacyjne nierówności

W szkole podstawowej miałam „koleżankę”, której imienia nie wymienię, a która niemiła była dla mnie okrutnie. Od tamtej pory łapię się na tym, że na kandydatki o tym nieujawnionym imieniu reaguję z pewną taką podejrzliwością… no dobra, trochę ich nie lubię. To mogłoby być nieuświadomione nastawienie… gdybym nie była go świadoma. Ale ile takich nieuświadomionych […]