Zwinność i wodospady, czyli metodyki projektowe a rekrutacja

Jestem człowiekiem niecierpliwym. Jak mam coś zrobić, to tu i teraz, albo wcale. Nosi mnie, jeśli muszę czekać, a gdy w dodatku wiem, że czekam dla zasady, to dostaję białej gorączki. Miałam to szczęście, że rekrutacje, w których byłam kandydatką, szły zwykle bardzo sprawnie. Najdłużej od zaproszenia na spotkanie do oferty musiałam czekać tydzień, a […]