Majówka, czyli jak odpoczywać nieefektywnie

Czy ktoś z Was  pamięta jeszcze pochody pierwszomajowe? Ja pamiętam, że kazali nam robić w przedszkolu flagi, a później z nimi maszerować. Ale najfajniejszy był moment, kiedy się cichaczem z marszu z mamą zrywałyśmy i szłyśmy na oranżadę w woreczku i watę cukrową. Jeśli nie sięgacie tak daleko pamięcią, to kiedyś musimy się umówić na […]